Wszyscy spotkamy się na dworcu

Właściwie niczego specjalnie szykować nie trzeba. Trzewiki i fraki zapewne są w pogotowiu, bo przy tej częstotliwości z jaką organizowane są w naszym grodzie wszelkiej maści manifestacje i spacery, rzeczonych części garderoby chować po prostu nie wypada.
Oto 1 maja zdarzy się kolejna okazja, aby zażyć świeżego powietrza oraz pozdzierać gardło w słusznej sprawie.
Nawiązując do jednego ze szlagierów wrocławskiego boysbandu co Konkwistą się zwał – wszyscy spotkamy się na dworcu. O godzinie 17 spod Dworca Głównego PKP wyruszy manifestacja w kierunku Rynku.
Przeciwko unijnej bolszewii, przeciwko unijnej dyktaturze, przeciwko imigrantom, dewiacjom i całemu kałowi politycznej poprawności rodem z Brukseli…

Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw

Ironia losu

1 maja – święto światowej bolszewii i wszelakich sierot po Marksie i Engelsie oraz 13 grudnia – wprowadzenie stanu wojennego przez moskiewskiego sługusa mają swoje odpowiedniki w historii pisanej przez brukselskich wasali. Oto 1 maja Polska została wchłonięta przez Unię Europejską, a 13 grudnia rączką PiSowskiego prezydenta wbito ostatni gwóźdź do polskiej trumny ratyfikując Traktat Lizboński.
Żeby wbić szpilę w politycznie poprawne zady popleczników tych, którzy 13 grudnia wpieprzyli nasz kraj prosto w śmietnik historii, z nieskrywaną radością śpieszymy oznajmić, iż autorzy tragedii z obu dat związanych z 13 grudniem smażą się w czeluściach piekielnych.

Roman Dmowski Wrocław