Jęk, ból dupy i manifestacja

Piszą do nas zbulwersowani mieszkańcy Starego Miasta. Piszą ponieważ nie mogą w spokoju zasnąć. Dniami i nocami słychać na ich parafii wycie. To jęk bólu… bólu dupy. Jęk piekielny rozchodzi się z Placu Solnego gdzie jeżdżący bezglutenowymi rowerami hipsterzy rodem z Gówna Wyborczego, pochłaniający tonami jarmuż i topinambur zwolennicy wtykania parówki w kakao ronią łzy. Nieboraki płaczą, albowiem ich wizja świata dziarsko płynie wzdłuż rynsztoka i nie pomaga na ten stan rzeczy, ani aktualizacja Iphone’ów ani bicie czołem przed ołtarzem politycznej poprawności.
Wizja ich Europy, lewackiej i laickiej, rządzonej przez filosemicki establishment z ulicami pełnymi imigrantów autoramentu wszelakiego pęka jak bańka mydlana z każdym kolejnym wybuchem bomby podłożonej rączkami wzbogacających naszą kulturę…

Dobra, bez zbędnego bicia piany. Tytułem wstępu złośliwość wobec Gówna Wyborczego musiała być, ale teraz do rzeczy.

2 kwietnia, w sobotę przez nasz gród przejdzie manifestacja. Pastujcie więc trzewiki, szykujcie wiosenne palta. Oto o godzinie 17 rozpocznie się pod Pręgierzem, na Rynku manifestacja w obronie chrześcijańskiego dziedzictwa Europy.

Używający Twarzoksiążki mogą reklamować akcję znajdującą się pod adresem https://www.facebook.com/events/1527699064199455/

Marsz Kominiarek