Mediateka czyli pomroczność jasna

Już niebawem, bo w czerwcu za nasze, podatników pieniądze, garstka fanatyków politycznej poprawności czynić będzie swoje gusła w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy Placu Teatralnym. Ba, jakby szopki było mało za nasze, podatników pieniądze rzeczeni fanatycy politycznej poprawności uczyć będą Milicjantów czym jest rasizm i gdzie należy się go doszukiwać…

Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw

Na czym konkretnie polegać będzie teatr absurdu spod znaku politycznej poprawności ?

Tego możemy domyślać się po poprzednich edycjach politycznie poprawnej cepeliady. W ostatnich latach organizatorzy oswajali mieszkańców naszego grodu z osobnikami takimi jak dla przykładu dżentelmen, któremu wydaje się, iż jest kobietą… Dla tych, którzy uważają, że to zbyt normalnie i sztampowe na podorędziu czekali również zwolennik wtykania parówki w kakao oraz schizofrenik. Organizatorzy cepeliady stawiali również na multikulturowość – w Miejskiej Bibliotece bywali drzewiej Żyd, Arab, Hindus, Cygan oraz imigrant.

Wszystko oczywiście pod auspicjami sloganu tolerancji, a ta jak wiadomo nie od dzisiaj jest cnotą ludzi bez przekonań.

Naszym zdaniem, a wyrażamy je nie pierwszy raz, w tej wesołej trupie spod znaku politycznej poprawności bezsprzecznie brakuje kanibala. Oczekujemy więc, że skoro impreza organizowana jest za nasze pieniądze – bo Biblioteka Miejska nie jest instytucją prywatą a budżetową – nasz głos zostanie wysłuchany i przy Placu Teatralnym spotkać będzie można spotkać wesołego przedstawiciela jakże wykluczonej społecznie profesji.

Poważniej mówiąc warto zauważyć kto stoi za tą szopką. Na oficjalnych portalach za organizatorów podawane są między innymi Miejska Biblioteka Publiczna a także Wrocławskie Centrum Rozwoju Społecznego. Obie te instytucje nie są przedsięwzięciami prywatnymi, a budżetowymi. Za ich błazenadę płacimy więc my sami.

Miejska Biblioteka Publiczna Wrocław