Nie płaczemy po Bartoszewskim

Słyszycie ? Tak, to odgłosy płaczu i zgrzytania zębów. Oto płaczą na Placu Solnym wszak wieść gminna niesie, że zszedł z tego łez padołu niejaki Bartoszewski Władysław.

Cóż, my po Bartoszewskim Władysławie płakać nie będziemy, ale czujemy się w obowiązku publicznie sprostować kłamstwa jakie publikują z prędkością karabinu maszynowego reżimowe media.

Niejaki Bartoszewski Władysław nie miał tytułu profesorskiego. To trzeba powiedzieć sobie jasno. Dżentelmen ten miał wykształcenie średnie. Zdał maturę, a ze studiów został wyrzucony.

Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw

Czy można więc być profesorem nie mając nawet tytułu magistra ? Czy 2+2 może równać się 5 ?

Tak… w świecie politycznej poprawności. W świecie politycznej poprawności, w świecie pomroczności jasnej, która ponad pół wieku temu nazywała Józefa Stalina najwybitniejszym językoznawcą, w świecie politycznej poprawności, która na czarne mówi „białe inaczej”, która nazywa faceta ucinającego sobie Wacka – kobietą. W tym świecie osoba bez odpowiedniego wykształcenia może zostać profesorem… Doprecyzowując – „profesorem inaczej”.

Takim właśnie „jakby” profesorem, „profesorem inaczej” był rzeczony Bartoszewski Władysław. To za zasługi w budowie systemu politycznej poprawności fanatycy Gazety Wyborczej, czciciele nieboszczki Unii Wolności i lokaje Platformy Obywatelskiej nazywali Bartoszewskiego Władysława profesorem. Oni nazywali go profesorem i bili mu brawo, on chwalił ich i bił im brawo…

Niejaki Józio Goebbels, klasyk z zakresu PR, stwierdził drzewiej, iż kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Powtarzano więc. Ile wlazło. Przy każdej okazji. Profesor, profesor, profesor. Sprytnie wykorzystano fakt, że Niemcy przyznali grzecznościowo tytuł profesora wizytującego rzeczonemu Bartoszewskiemu Władysławowi. Cóż, profesor wizytujący to tytuł mający taką wartość naukową jak doctor honoris causa przyznawany Lechowi Gumowe Ucho albo Andrzejowi Lepperowi.

Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą – cytując ponownie klasyka manipulacji.

Co to ma wspólnego z Wrocławiem ? Bartoszewskiemu Władysławowi politycznie poprawni przyznali w 2004 roku tytuł honorowego obywatela naszego grodu.

Bartoszewski nie był profesorem