Franciszek z Mikstatu i azylanci

Słyszycie stukanie ? Oto stuka w dno od spodu niejaki Franciszek z Mikstatu. Polityczny adiutant majora NKWD Baumana, przyjaciel nielegalnych cygańskich imigrantów, mistrz kierownicy rodem z Ostrowa Tumskiego, sponsor lewaków – Franciszek z Mikstatu znany szerzej jako Rafał Dutkiewicz bije kolejne rekordy w alternatywnym intelektualnie maratonie politycznej poprawności.

Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw Wrocław Wroclaw

Mikstatański czarodziej wykoncypował sobie, iż nielegalni imigranci z równie nielegalnego cygańskiego koczowiska to stanowczo za mało, aby Wrocław mógł chlubić się etykietką multikulturowości w świecie. Chcąc dorównać emiratowi berlińskiemu czy kalifatowi paryskiemu Franciszek potrzebował czegoś więcej. Wymyślił więc sobie, iż do Wrocławia importować będziemy azylantów. Oczywiście w oficjalnej nomenklaturze słowo azylant zastąpiono bardziej akceptowalnym – prześladowanym poetą.

Kto, kogo, dlaczego i gdzie prześladuje – tego nie wie nikt. Wiadomo jednak ile zapłacimy za fanaberie ekscentrycznego księcia mikstatańskiego. 100000 złotych rocznie od azylanta.

Dużo ? Ekipa Franciszka podobnie jak ich koledzy z Platformy wyznają hasło – by żyło się lepiej. Im oczywiście. Wyliczyli więc, że azylant otrzymywać będzie stypendium 3000 złotych miesięcznie, a sprowadzić go tu trzeba najpierw samolotem za 5000 złotych. Lista kosztów jest długa.

Mawia się często, że w życiu najważniejsze są zasady. Przeto i my wyjaśniamy nasze, proste jakkolwiek nie prostackie zasady… Jeżeli Franciszek z Mikstatu dostrzega w sobie cechy jakie posiadała Matka Teresa z Kalkuty i czuje, iż jego obowiązkiem jest niesienie pomocy biednym sugerujemy, aby udostępnił poetom-azylantom swój dom. Nic nam do tego kto, kiedy, za ile i dlaczego pierdzieć będzie leniwie w prywatne krzesło Rafała Dutkiewicza. Wszak będzie to jego krzesło, a rzeczone pierdzenie należeć będzie do jego prywatnych gości. Nic nam do tego kto, kiedy i jak szczotkować będzie sobie ząbki szczoteczką Franciszka z Mikstatu wszak nie o naszą szczoteczkę i nie o nasze zęby tu chodzi. Nam chodzi jednak o nasze pieniądze. Ich ruszyć nie pozwolimy.

Franciszek z Mikstatu