Polityczna poprawność w domu i w zagrodzie

Teatr absurdu politycznej poprawności trwa w najlepsze. Tym razem spektakl pod tytułem „w ratuszu”…

Wrocławscy radni to jak powszechnie wiadomo ludzie szlachetni. Złoci, rzec można. Wiedząc, iż w naszym kraju mamy kryzys, lud bieduje, a wódka nieustannie drożeje – postanowili w swej nieskończonej łaskawości i dobroci udzielić upustu w wysokości 99% na zakup pewnej działki. Zupełnym zbiegiem okoliczności chodzi o atrakcyjną, stumetrową działkę w samym centrum naszego grodu. Zupełnym zbiegiem okoliczności działka ta znajduje się obok Synagogi. Zupełnym zbiegiem okoliczności szczęśliwcami, którzy skorzystają z tego rabatu są żydzi. Przedstawiciele Gminy Żydowskiej zapłacą więc za atrakcyjną działkę w centrum półmilionowego miasta niewiele ponad 1800 złotych.

Wszystkim, którym decyzja wrocławskich radnych się nie podoba lub skłonni nazywać ją filosemicką śpieszymy z wyjaśnieniami jakich udzielił Gazecie Wrocławskiej dżentelmen reprezentujący Gminę Żydowską. Zuch powiedział żurnalistom, iż „Teren przy synagodze nam się po prostu należał„… No i wszystko jasne. Po prostu się należał…Po prostu…

prawda